niedziela, 16 września 2012

So Sweet Blog Award

Cześć moje drogie czytelniczki i (mooże) czytelnicy!
Jest mi baaaardzo miło, bo zostałam wyróżniona tym oto znaczkiem poniżej SO SWEET BLOG AWARD przez Malinkę.

Każdy, kto zostanie w ten sposób wyróżniony, wstawia linki 5, 10 lub 15 swoich ulubionych blogów. Właściciele wstawiają podobnego posta itd.
Tak więc przede wszystkim chcę wyróżnić http://www.testykosmetyczne.blogspot.com/ i zaprosić moje czytelniczki do odwiedzania tego bloga.
Po drugie chcę zareklamować mój drugi blog http://paznokciekolorowepastelowe.blogspot.com/

Wyróżnieni przeze mnie


Plusik + (wiem, że te blogi już zostały wyróżnione)

Kolejność zupełnie przypadkowa!

Jeszcze raz dziękuję Ci Malinko :*
Pozdrawiam was wszystkich.
BuDiNuM ♥


Mustasze :P

Siemka!!!
Nie jestem teraz na swoim kompie, a wszystkie fotki itp. mam tam.
To teraz tak na krótko. Jak wam mija niedziela? Ja Kościół, lekcje, obiad, tv i komp :) Dziś też będę wypełniać wniosek o to stypendium. Uczyć mi się nie chce, chociaż czeka mnie niecałe 60 słówek i wyrażeń z franca. I jeszcze infa, ale nie mam podręcznika. No po prostu straaszne...
Pewnie zauważyliście, że zmieniłam sb kursor. Jestem w tzw. "blogosferze" coraz dłużej i cały czas się uczę :) Skopiowałam sb scrypty do kilku kursorów, dlatego co jakiś czas będę je zmieniać. Może nawet sama jakiś zrobię. Zobaczę, ile będzie czasu. A wszystko przez szkołę jak zwykle!
Zbieram się do zrobienia nagłówka. Może macie parę pomysłów. Co chcielibyście zobaczyć na moim blogu? Czy obrazki, czy zdjęcia. Coś tam już wymyśliłam, ale może macie lepszy pomysł. Oczywiście nie mam zamiaru nikogo kopiować!!!
Pewnie coś jeszcze dziś napiszę i wkleję, a będzie to miało związek z:

Kocham wzór wąsów na dosłownie WSZYSTKIM. A wy?

sobota, 15 września 2012

Sobota w kinie :)

HEJKA LUDKI :)
Straaasznie się cieszę, bo przybyło mi 3 obserwatorów!!! Dziękuję wam. Cieszę się, że to co robię, komuś się podoba ;)
Dziś mamie nie chciało się robić obiadu, więc poszłyśmy sb do KFC. W końcu raz na jakiś czas można sb pozwolić. Chociaż mój brzuszek przez wakacje miał zaa dużo udogodnień :P
Kupiłam jakieś trampki na W-F, do niczego nie pasują, ale są wygodne. A za jakieś 2-3 miesiące będę miała jakieś adidasy. To tyle przeżyję. Muszę mieć jakieś dobre buty, bo z dziewczynami zbieramy drużynę z naszego gimnazjum i zamierzamy wybrać się na zawody międzyszkolne w siatkówce. Kocham siatkę. Szczególnie lubię serwować. Jak mam lepszy dzień to walę 5 asów pod rząd. Tylko, że gramy między klasami, więc nie ma takiego wysokiego poziomu. Podejrzewam, że jak zobaczymy te dziewczyny na zawodach to się przerazimy. Ale co tam, trzeba próbować. Jak nie teraz to w przyszłym roku, a jeśli nam też nie wyjdzie to w liceum. Nie zamierzam odpuścić, bo kocham siatkę ♥
 Byłam dziś w kinie na "Dwoje do poprawki" z Meryl Streep. Ona jest świetną aktorką. Nie widziałam złego filmu z nią. Film naprawdę fajny i czasem wzruszający. Chociaż raczej dla dorosłych. Nie ze względu na różne sceny (może ze dwie tam były dla ciut starszych, ale są obrócone w żart), ale na ogólny problem i temat filmu. Byłam chyba najmłodsza w całej sali ;)

 "Ja bym wybrała niewidzialność, jestem ciekawa, czy ktoś coś o mnie gada"

 "Wyznaję zasadę: chłopak pierwszy. Akurat co do nich, jestem zbyt nieśmiała"

 "Zdecydowanie prawda"

"A to z innej beczki. Mój obiadek, jak byłam w Grecji - w Atenach. Pita, souvlaki i dodatki. Może nie wygląda, ale dwie osoby się tym najedzą. Mmm... niebo w gębie*-*"
 

piątek, 14 września 2012

BESTY

Jakoś tak mało was dziś siedzi na kompie i wstawia posty. A bym sb poczytała ;)
W poniedziałek jadę (wreszcie) na wycieczkę integracyjną razem z 2-gą i 3-cią gimnazjum. U nas w szkole jest tylko jedna pierwsza, jedna druga i jedna trzecia. Najgorsze jest to, że ta wycieczka jest na jeden dzień, bez nocki, około 5 godzin. Jestem ciekawa, jak nauczyciele to wszystko zorganizują, żebyśmy na serio się poznali, a nie każdy w swojej grupce. Jedziemy do takiej wiochy, gdzie jest jakiś ośrodek, gdzie przyjeżdżają różne szkoły. Do dyspozycji strzelnica, łódki, miejsce na ognisko, boisko do siatkówki i piłki nożnej i wieeele innych. I to wszystko tylko na 5 godzin. Jaka szkoda. Wieczorem najlepiej się gra w siatkę.
Ale cieszę się, że chociaż gdziekolwiek pojedziemy.
Dzisiaj pani oddała spr z franca i... SZÓSTECZKA! łiiii =>
Ciekawa jestem, jak mi minie weekend, ale planów żadnych nie mam :)
To może kilka fajnych bestów:

 "Zdecydowanie się z tym zgadzam"

 "No ja się właśnie pytam!!!"

 "Powoli się kończy ;("

 "Ten facebook jest samolubny :P"

 "Mój sezon zaczął się parę dni temu"

 "Dziś tak miałam na chemii"

 "No a jak ^^"

 "Dziewczyny wiedzą coś o tym"

 "I to mnie przeraża"

 "To po prostu DEBIL (łagodnie mówiąc)"

 "Niech nawet nie próbuje zrozumieć"

Pozdrawiam wszystkich, zapraszam do komentowania i DOBRANOC :D

WEEKEEEEEEND!!!!!!!!!!!!!!!!

A to są moje drugie buciczki (ccc). Są śliczne i słodkie, ale założyłam je dosłownie 2 razy, a już mają przetarcia.










Szkooda, że się przetarły :(
A czy wy wiecie, że teoretycznie jest już









czwartek, 13 września 2012

Teksty

Dziś w szkole było całkiem spk. Co ciekawego:
Matma
Teksty pani od matmy, która mnie i mojej koleżanki z ławki nie cierpi
-Przestańcie wrzeszczeć! Róbcie zadanie!-moja nauczycielka
Marysia z klasy powiedziała coś szeptem do kogoś, a pani:
-Czy ty nie rozumiesz, że jak mówię, że macie nie wrzeszczeć, to znaczy, że macie nie szeptać???
HAHAHAHAHA, mnie to rozwaliło. Drugi tekst - kolega rozwalił długopis
-Haha, ale fujara, długopis zepsuł :D
Nie ma, jak szczerość :P
2x religia
Ogólnie rozmowy o aborcji, eutanazji i cudzołóstwie. Po prostu świetne tematy. Mi się nie chciało włączać do dyskusji, ale przynajmniej straciliśmy 1,5 lekcji :)
Historia
Kartkówka. O panowaniu Chrobrego. Ściągi w kieszeni oczywiście obecne, ale nawet ich nie użyłam. Tylko "porównałam odpowiedzi" z koleżanką ;) Myślę, że poszło mi/nam dobrze.
WoS
Z gościem, który uczy nas też gegry. Mieliśmy wypisać ten wniosek, co do stypendium. I on do mnie:
-To wyrwę Cię jakoś po długiej przerwie.
Nie wiem, jak wy byście zareagowali, ale ja się zaczęłam bać.
Francuski
Kartkóweczka z tych krajów Europy, narodowości itp. Też chyba poszło nieźle.
2x polski
Na początku facet od gegry mnie "wyrwał". A potem, nic ciekawego.      
Stoimy sb z dziewczynami przy szafkach, a obok nas przechodzi jakichś trzech licealistów. Jeden z nich "Cześć dziewczyny". Z naszej strony zero reakcji.
Potem idę sb korytarzem z Niką, a ten sam gościu znów "Cześć dziewczyny". Ja do niego taki wzrok "wtf??".
Znowu starsi zwałę sb robią z gimnazjalistów. Sorry, ale jestem realistką i jakoś nie wierzę, żebyśmy na serio mu sie podobały. Jeszcze na to wszystkie naraz. HAHA.
To chyba na tyle. Jutro piąteczek i WEEKEND!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

środa, 12 września 2012

Takie różne :)

Siemanko! Jutro czeka mnie ciężki dzień... Kartkówka z dwóch działów z histy (początki państwa polskiego) i kartkówka z franca (prawie wszystkie kraje europy, narodowości i parę innych krajów). Nie wiem, czy pisałam, że uczę się francuskiego. Mam 6 lekcji w tygodniu. Masakra, ale język jest śliczny. Jak się go bardziej pozna, to wcale nie jest taki trudny.
A pisałam już, że NIENAWIDZE historii? Jak nie, to piszę teraz. NIENAWIDZE jej. Najgorszy przedmiot + WoS. No i nie mogę jutro zapomnieć wziąć komórki, bo będę miała przerąbane (patrz post "schizy nauczycieli") :P
Jutro zakładam tą nową bluzke. Ciekawe, czy ktoś coś powie, że fajna. Znając życie uwagę zwróci tylko moja jedna z najlepszych koleżanek, bo zawsze mówi, że ładnie wyglądam, nawet jak ubieram się przeciętnie. To słodkie z jej strony, fajnie mieć kogoś, kto Cię tak dowartościowuje.
A propos tego gościa, co mi tyle sms-ów przysyłał. Dziś zapytał się Niki (koleżanka/przyjaciółka z klasy), gdzie mieszkam. Powiedziała tylko, w jakiej części miasta. Najlepiej to by jeszcze adres podała. A on co, pod moim oknem chce stać i śpiewać, czy co?? On jest na serio walnięty. Zawsze miałam takie "szczęście" do chłopaków ;( Ale nic z tym nie zrobię.
To jest takie wkurzające. Siedzę sb w ławce, robię zadanie albo gadam z kimś albo po prostu siedzę i NIE słucham i normalnie czuję jego wzrok na sobie. To ciągłe obserwowanie jest straszne. Ja się przesiąde o jedną ławke do przodu - on też. Szału można dostać. A nie chcę mu nic gadać, ze nic z tego nie będzie, bo face to face nie powiedział mi, ze mu sie podobam, czy coś i wyszłabym na idiotke, bo by sie wyparł. A to mi raczej nie jest potrzebne.
No i, jak zwykle, nie wiedziałam o czym pisać i... rozpisałam się. Znów o niczym. Nie wiem, czy dla was to jest interesujące. Chociaż mam nadzieję, że tak. Jak macie jakieś porady, czy pytanie to piszcie. Za porady dziękuję, a na pytania na pewno odpowiem :)

A to jedna z moje nowe buty (ccc-lasocki). Może pomyślicie, że takie, hmm... babcine? ale na żywo wyglądają znacznie lepiej. Zresztą  kocham półbuty na koturnach, jakich kolwiek i ogólnie baleriny. Oraz nie lubię trampek ;/

PS Jestem przeziębiona, ale chodzę do szkoły. Jakoś nie chce mi się siedzieć w chacie. Zawsze, jak zostaję, w szkole dzieje się coś ciekawego ;)

wtorek, 11 września 2012

Z dzisiaj

Nie mogę paczeć się na babę od matmy. Wcześniej jakoś ją znosiłam, ale teraz jak ją widzę chcę mi się jednocześnie rzygać i płakać. To dziwne uczucie. Dziś na matmie 5 min przed dzwonkiem prawie zasnęłam. Dosłownie. Na szczęście jakimś cudem otworzyłam oczy i się rozbudziłam. Nigdy mi się to jeszcze nie zdarzyło.
W tym roku, a właściwie miesiącu będę starać się o stypendium. 12 miesięcy po 380 zł. Całkiem niezła sumka. Chociaż trzeba ją wydać na cele "naukowe". Trzeba też wyznaczyć tzw. opiekuna naukowego. Wzięłam gościa od gegry (gegra to moja jedna z najmocniejszych stron). On jest też v-ce dyrektorem, prawie nigdy nie odpowiada "Dzień dobry" i w ogóle jest dziwny i się go boje. Ale co zrobić.
Dzisiaj było tak gorąco, że aż mi nie pasowało. Wole, żeby już było tak z 17 stopni. Mam więcej ciuchów na taką pogodę.
Zaliczyłam już też dwie kartkówki: z matmy niezapowiedzianą i z gegry, a w czwartek mam z histy. Nie mówiąc o zadaniach domowych. Nauczyciele naprawdę nie mają litości.
Moja mama była dziś w Warszawie i jako prezencik kupiła mi bluzkę. Moim zdaniem jest super :D Niedługo wstawię fotki jej i moich wcześniejszych nabytków. Teraz nie, bo już późno.
A takiego nauczyciela mogłabym mieć:




Moim zdaniem najprzystojniejszy olimpijczyk (2012). A waszym?

piątek, 7 września 2012

O wszystkim i o niczym

Dzisiaj piękny dzień! Czyli... kartkówka z matmy :-/ Ogólnie lubie matme i sprawdzian był prosty. Ale chodzi o zasadę. W pierwszym tygodniu szkoły?! Maała przesada. Albo raczej wielka.
A tak to w szkole nic się nie dzieje. Nadal obczajam nowych. Ci z I gim wydają się całkiem spoko, a z LO to nie wiem. Paru przystojniaków się znajdzie ;) Czasem chciałabym być 2 lata starsza, ale rówieśnicy to rówieśnicy. Pewnie chłopaki, których uważam za takich staaarszych, fajnych i wgl byliby wtedy dla mnie głupi i dziecinni. Przynajmniej większość.
W którymś z następnych postów wstawię moje nabytki z "ciuchowych" i obuwniczych zakupów. Całkiem mi się udały :D
+ oglądacie teraz "Saga Zmierzch: Zaćmienie"? Ja tak i cały czas się śmieję. A jak pomyśle sb, że to niby zalicza się do horrorów to już wgl. Ta poważna mina Belli, jak mówi o głupotach i na oczach swojego chłopaka jedzie sb z innym. Mnie to śmieszy, przynajmniej jakaś komedia wśród tych romansów w tv. Oni podobno są zakochani, ale Edward gada tylko o tym, że musi ją chronić, a ona, że nie chce. I tak w kółko.
Czy to ma sens?
Mmm... Piękny widoczek :*

 A to mój plakat na szafie. Wybieracie się? :)


czwartek, 6 września 2012

Schizy nauczycieli

Mieliście kiedyś nauczyciela, który kazałby wam przynosić komórkę na lekcje, a jak ok. 3 razy pod rząd nie przyniesiesz, to prawdopodobnie zarobisz pałę??
Ja takiego mam, a raczej nauczycielkę. Od histy. Ubzdurała sobie, że (przede wszystkim) nasza klasa na sprawdzianach ściąga z telefonów. A (jak to ona powiedziała): "Wystarczy KLIK!, żeby wyłączyć, to co było na ekranie. A nie znam wszystkich modeli komórek, żeby udowodnić, że ściągaliście."
Więc są nowe zasady:
1. Na lekcje historii TRZEBA nosić komórki.
2. Przed sprawdzianami będziemy wrzucać komórki do jakiejś skrzyneczki i odbierać je po lekcji.
3. Pani NIE UWIERZY nam, jeżeli powiemy, że zwyczajnie zapomnieliśmy komórki.
4. Jak kilka razy nie będziemy mieli komórki na lekcję zarobimy pałę oraz (co najważniejsze) stracimy zaufanie wielkiej pani nauczycielki.
Czy to jest normalne???
Po drugie lepiej ściąga się z książki albo jakichś karteczek przygotowanych. Wiem coś o tym :P
Więc nauczycielom odwala coraz bardziej. Szczerze to nie jestem specjalnie zdziwiona. Spodziewałam się, że nie znormalnieją, ale nigdy nie pomyślałabym, że kiedyś za nieprzyniesienie telefonu na lekcje będę mogła dostać pałę ;)
Powinni zrobić specjalne psychiatryki dla nauczycieli.
Niech zrozumieją, że to co im się WYDAJE, nie zawsze jest prawdą.
Najbardziej boję się, że kiedyś faktycznie nie wezmę komórki na lekcje...
Jak to czytam, sama się śmieję :D
Tak a propos komórek. SAMSUNG GALAXY S III. Cudny, co nie?


środa, 5 września 2012

Od początku

Już przez 3 dni nie pisałam, ale trzeba było ogarnąć się na początku roku. W sumie nie jest źle. Chociaż zad. dom. oczywiście już nam dają. Dziś stwierdziłam, ze nauczyciele są jeszcze głupsi, niż myślałam. Twierdzą, ze jesteśmy robotami, które mogą uczyć się non stop, a rozrywką dla nas jest lekcja o tworzeniu filmów, OBOWIĄZKOWA. A ja może chciałabym iść do kina na Kubusia Puchatka i pośmiać się z różnych głupot. Zobaczyć coś z klasą, co nie jest pouczające i dzięki czemu nie stanę się "mądrzejsza". Tylko, że nauczyciele nic nie rozumieją, jakby nigdy nie byli w naszym wieku.
A co do tego ładnego z LO. Niestety chyba jeszcze wyładniał i czuję, że mi tak szybko nie przejdzie ;)
Przyszła nowa pierwsza, jak mówiłam. Oni wydają się jeszcze tacy zagubieni. Te ich nieogarnięte miny są słodkie :)
To już koniec na dziś. Jeżeli chcecie, żebym dalej pisała tego bloga to dodajcie mi trochę otuchy w komentarzach ;)


niedziela, 2 września 2012

PLUSY vs MINUSY

No nie dociera do mnie, że to już koniec! :'( Jeszcze nawet książek nie mam ;)
Chyba każdy przyzna, że teraz prawie nic się nie dzieje - tylko te myśli o szkole. Straszne myśli!!! Jeszcze na to okazało się, że chłopak, który mi się podoba ma rozpoczęcie roku o innej godzinie. Hmm... To może o nim opowiem. Chodzi do 3 LO. Jest przystojny, ale nie znam go na tyle dobrze, żeby móc powiedzieć coś o jego charakterze. Niestety ma dziewczynę  ;( Rok młodszą od niego. Moim zdaniem nie jest specjalnie ładna, ale może jest fajna. Chodzą już ponad rok.
Wiem, że teoretycznie nie mam u niego szans, ale (jak to się mówi) miłość nie wybiera. Jego znak zodiaku to waga, mój - lew, a waga + lew = <3 haha Już tylko to mnie pociesza, chociaż nie ma co wierzyć horoskopom. Jeszcze rok i matura (nie ja, on). Zresztą, teraz przyjdą nowi do 1 LO. Pewnie będzie ktoś fajny. 2 lata różnicy, co to jest? Jak dla mnie - nic :D
Więc tak, mamy 3 plusy:
+1. ON
+2. Nowi licealiści
+3. Pogaduchy z dziewczynami

To zajmę się minusami:
-1. Nauka po szkole
-2. Zadania domowe
-3. Stres na sprawdzianach
-4. Czytanie (często nudnych) lektur, zamiast ciekawych, przygodowych książek
-5. Ranne wstawanie
-6. Dużo cennego czasu spędzonego w budzie
-7. Codzienne oglądanie (ładnie mówiąc) twarzy nauczycieli i chłopaków z mojej klasy
-8. Dręczenie przez jednego chłopaka, o którym pisałam w poście "Ci faceci..."

Jak dobrze pamiętam  8 jest większą cyfrą od 3.
Młodość jest tak krótka, a zdecydowaną jej większość spędzamy w szkole, na uczeniu się, odrabianiu lekcji, czytaniu lektur i na spaniu.
I tak na rozwijanie zainteresowań, spędzanie miło czasu i po prostu odpoczynek zostaje nam jakieś 4-5 godzin na dobę. Myślę, ze to mało w porównaniu z 24 godzinami.
To zabawiłam się w matmę. Teraz tak będzie na co dzień. Chociaż matmę jeszcze zniosę, ale historii i wos-u już NIE. Ponadto większość nauczycieli jeszcze bardziej zniechęca - do wszystkiego, dosłownie :/

To na koniec życzę wam powodzenia w szkole, może nowych miłości, zabawnych sytuacji, które ożywią trochę szkołę. I wgl WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!! :)
A to moja sukienka na rozpoczęcie:

I to, co mnie najbardziej przeraża:

Coś czuję, że was też ;)

sobota, 1 września 2012

Sen

Załamka. Kompletnie NIC mi się nie chce. Pogoda beznadziejna. I jeszcze na to z blogiem mi nie idzie. Małoo tych obserwatorów, komentarzy itp. Nie wiem, czy wam też było tak ciężko? Naprawdę się staram, ale nie wiem, czy to ma sens. Podejrzewam, że każdy miał taką chwilę zwątpienia.
Miałam dzisiaj fajny sen. Oglądacie "Tajemnice Domu Anubisa 2" (nickelodeon i nickelodeon HD)? Ja tak i bardzo lubię. Wgl lubię przygodowe filmy i książki. No, to w "Tajemnicach..."  jednym z bohaterów jest Eddie grany przez Burkely'ego Duffielda. Ładnyy... W moim śnie wypłynęłam w rejs na jakąś wyspę na cudoownym, turkusowym morzu. Miałam mieć akurat imieniny. Poznałam pewnego chłopaka (strasznie podobnego do Eddiego) i powiedziałam, że następnego dnia jest moje święto. I tego właśnie dnia minęliśmy się. Powiedziałam "hej!", on odpowiedział nawet się nie odwracając. Zdziwiłam się i szybko powiedziałam "pamiętasz, mam dzisiaj imieniny". On odwrócił się, uśmiechnął. Zaczęliśmy gadać. On mnie objął i zeszliśmy na dół (byliśmy w hotelu). I jakoś tak wyszło, że zostaliśmy parą :D
Gdyby to było takie proste.. Niestety - nie jest i najprawdopodobniej nie będzie. A najgorszy jest ten moment, kiedy budził się i uświadamiasz sb, że to był tylko sen :'(  Ale to było zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe...
Oczywiście w prawdziwym życiu bym musiała kogoś lepiej poznać, ale wiadomo, jak to jest w snach.
Pewnie zaraz znów obejrzę jakąś komedię romantyczną i totalnie się załamię. Ale niestety lubię je oglądać - te sceny, jak jedna strona udaje, że nie jest zainteresowana, potem przez przypadek ciągle się spotykają i lepiej poznają i BAM. Nagle zakochuję się w sobie do szaleństwa i żyją dłuuugo i szczęśliwie.
Jakie to słodkie.
To może zdjęcie Burkely'ego Duffielda :) A wam się podoba?






Dla tych, którzy nie oglądali ;) Na pasku bocznym tego bloga znajdziecie stronkę BAJE.PL. Poszukajcie "Tajemnic Domu Anubisa 2" i obejrzyjcie. Założę się, że wam się spodoba :)

piątek, 31 sierpnia 2012

Woow, weekend :(

Dziś jeden z nielicznych piątków, kiedy nie cieszę się, że jutro WEEKEND. Szkoła jest taka męcząca :/
Ale może o czymś innym, w końcu te 2 dni nam jeszcze zostały ;) Chyba jednym z ciekawszych tematów są chłopacy. Znam wiele sposobów na poderwanie, ale z moją mordką nie zawsze wychodzi. Nienawidzę dziewczyn, które zalecają się do każdego chłopaka, tylko dla sportu. To takie bezczelne. Albo całuje sie z chłopakiem, a potem pisze, że nic ją z nim nie łączy.
Kiedyś jedna nauczycielka powiedziała, że "Bóg stworzył mężczyznę, ale mu nie wyszło, dlatego stworzył kobietę" :P HAHAHAHAHA to się nazywa szczerość. Nie mówię, ze też tak sądzę ;)
1. Bądź sobą i pewna siebie. W końcu zależy ci na tym, żeby z nim być. A w czasie związku on na pewno dowie się jaka jesteś naprawdę. Nie opłaca się udawać.
2. Nie zmieniaj się dla niego. To podobne do punktu 1, ale w tym, chodzi mi głównie o wygląd. Nie lubisz nosić sukienek? Nie noś! Lubisz luźne bluzy? Wkładaj! Wtedy będziesz pewna, że znajdziesz kogoś w swoim typie ;)
3.Nie przesadzaj z makijażem. Na pewno wiecie, że fluid, puder itp. psują skórę. Niech psują, może przynajmniej zniechęcą Cię do stosowania ich w tak młodym wieku. Naturalny wygląd jest najważniejszy. Nie marnuj swojej skóry!
4. Bądź tajemnicza, ale nie niedostępna. Otwórz się na nowe znajomości, ale też odśwież stare :) Ostatnio spotkałam gościa, który chodził ze mną do żłobka i sie we mnie podkochiwał. Niezłe ciacho z niego wyrosło. Czemu w wieku 2 lat byłam taka niedostępna?
5. Często się uśmiechaj :D
6. Nie zwracaj uwagi na inne zakochane pary. Ciebie też na pewno spotka wielka miłość <3

To na tyle. Mam nadzieję, że wam pomogłam :) I jeszcze jedno: Nie załamujcie się na długo, jeżeli on z Tb zerwie albo Cię odrzuci. Życie toczy się dalej. Najwidoczniej on nie był Ci pisany.

To może zaproszę was do kina na film Woodiego Allena pt. "Zakochani w Rzymie". Wiem, że pojawiły się nieciekawe recenzje. Ale ja uważam, ze film jest świetny, chociaż nieco PORĄBANY i nierzeczywisty. I to jest w nim fajne: można zobaczyć coś innego, a nie zwykłe życie na ekranie. Naprawdę GORĄCO polecam!





KLIK!

Klikajcie, czy wam się podobają moje posty, pod "autor, edytuj, komentarze" itp. Jestem ciekawa :)

"Szkoła uwodzenia"

Oglądałam wczoraj na Polsacie dwa filmy. Pierwszy - "Córka prezydenta". Tradycyjna komedia romantyczna z dość dziwnym zakończeniem. Nawet fajna, ale bardziej zapadł mi w pamięci ten drugi film pt. "Szkoła uwodzenia". Główni bohaterowie to przyrodnie rodzeństwo - chłopak Sebastian i dziewczyna Kathryn. Chłopak przystojny, dziewczyna bardzo ładna. Jednak obydwoje są straasznie wredni. Robią zakład, że Sebastian poderwie córkę  nowego dyrektora szkoły - Anette, jeszcze przed rozpoczęciem roku. I udaje mu się, ale, przy okazji, zakochuje się w niej. Niestety jego siostra manipuluje nim, jak zabawką i sprawia, że Sebastian przestał uważać, że rzeczywiście jest zakochany. Poszedł do Anette  i nagadał jej, że była tylko przedmiotem zakładu i jej nie kocha. Potem jednak uświadamia sobie wreszcie, że bardzo ją kocha i idzie ją przeprosić. Ona nie chce z nim rozmawiać, więc on pisze jej list i daje swój dziennik - najcenniejszą dla niego rzecz, gdzie opisany był cały zakład. Czeka całą noc pod jej pokojem. W końcu rezygnuje i odchodzi. Wtedy Anette również wychodzi i idzie w kierunku domu, gdzie on mieszka. W tym czasie Kathryn przekazuje fałszywe info jednemu chłopakowi, który postanowił "zlać" Sebastiana (jak obejrzycie, dowiecie się o co chodziło :P). Spotykają się i biją. Anette zauważa ich i próbuje rozdzielić, a tamten chłopak odpycha ją na drogę. Jedzie samochód i próbuje zahamować. Sebastian rzucił się na drogę i odepchnął Annete, ale... samochód potrącił go. Jego ostatnie słowa to "Kocham Cię" (do Anette), a ona "Ja ciebie też". I Sebastian umiera na miejscu.
Pogrzeb - siostra ma przemówienie, prawie nikt nie wie o tym, że to przez nią Sebastian nie żyje. A tu nagle... Jego dziennik został wydany i wszyscy go czytają. Dowiedzieli się, jaka straszna jest Kathryn.

Streszczenie może niezbyt profesjonalne i dokładne. Ale ten film był taaaki smutny. Jak to ja - oczywiście się poryczałam :'(  UWAGA - na początku są takie różne "sceeny". Ale końcówka jest tak ekscytująca, że obejrzenie tego polecam każdemu, który ma tak właśnie 14 i więcej lat. Przygotujcie kilka paczek chusteczek i obejrzyjcie: http://www.ekino.tv/film,Szkola-uwodzenia-2-Cruel-Intentions-2-2000-Lektor-PL,903.html. A to zdjęcie chłopaka grającego rolę Sebastiana - Ryan Phillippe. Moim zdaniem przystojny i zdecydowanie pasuje na wampira. Jak sądzicie?

:****

czwartek, 30 sierpnia 2012

Wspomnienia...

Byłam dziś z koleżanką na mieście. Nareszcie ładna pogoda, więc ubrałam białe szorty, do tego dłuższa czarna bluzka na ramiączka i moje kochane buciki na koturnach. <3 Nie widziałyśmy się od zakończenia, więc miałyśmy duuuużo do opowiadania: ja o Grecji i weselu, na którym ostatnio byłam, a ona o obozie we Włoszech. Gadałam, gadałam, gadałam, aż mi w buzi zaschło. Jeszcze na to taki upał. Ale było super. Wymieniłyśmy się informacjami, jakich miałyśmy przystojnych kelnerów :) Naprawdę było super. Mówiła, że najładniej jest w: 1. Wenecji, 2. San Marino. Więc zapraszam :P Zjadłyśmy lody, później poszłyśmy na pizzę. Koleżanka dała mi prezent na urodzinki, które miałam równo miesiąc temu: ręcznie robiony misiek z napisem "Tulaj mnie". Cudny *-*
A co do wesela, w sumie byłam pierwszy raz i bardzo mi się podobało. Kawałki oczywiście Disco-polo, ale do takich najlepiej się tańczy. Poznałam kuzynów, których nigdy przedtem nie widziałam. Jak na złość, przy pierwszym tańcu urwało mi się ramiączko. Nie ma co, ja to mam szczęście. Zaczęła się akcja pt. "Igła i nitka". Na szczęście ktoś tam miał i mi przyszył. Potem już było wszystko w porządku. Może to był znak, że będzie dobra zabawa. Mówi się, że jak na początku stanie się coś złego, to cała reszta będzie EXTRA. I się sprawdziło :)
A to ja w sukience na to wesele (z obciętą głową :P) i bolerku ("Orsay"):


Na stronce sklepu ORSAY (zakładka wszystkie-->sukienki i na dole, dałabym linka, ale się nie mieści) znajdziecie profesjonalne zdjęcia.
A to mój pierścionek ("I am") i manicure (miętowy-wibo extreme nails, nr 425, czerwony-bell glam wear glossy colour, nr 406):

I kolczyki ( "I am"):





Podoba się zestawik?
Pzdr /B. :*

środa, 29 sierpnia 2012

Ci faceci...

To teraz może temat: chłopaki. Ale nie ci fajni, ci upierdliwi. Na pewno zdarzyło wam się, że jakiś palant się wam narzucał i nie było sposobu, żeby go spławić. Właśnie przeżywam to samo. Pewien gość chodzi ze mną do klasy, sięga mi do "biustu" i wypisuje sms-y. To, że się zgodziłam i dałam mu swój nr to jeden z moich największych błędów. Teraz zwracam się do chłopaków (jeżeli jacyś czytają mojego bloga :P): czy któryś z was napisałby dziewczynie 6 sms-ów w ciągu jednego dnia, jeśli dziewczyna by na żadnego nie odpisywała??? Nie odpisywałam, bo nie miałam kasy na koncie, a już wcześniej pisałam mu, że mam mało. Ale ten tępak oczywiście nie skojarzył. A od września będę widziała go CODZIENNIE. Co  mam zrobić: powiedzieć mu wprost, że nic z tego nie będzie, czy po prostu być miła i cały czas dawać mu nadzieję? Ja już nie wiem
A drugi temacik: teraz zaczęłam się zastanawiać do czego służą zaczepki na fb. Chyba niektórym sprawia frajdę ciągłe zaczepianie, odpowiadanie i tak w kółko. Nie wiem co w tym fajnego.
Pościk bez zdjęcia jest postem straconym, więc... moje oczko <3
Podoba się?


Pzdr /B.

wtorek, 28 sierpnia 2012

Ojj ta szkoła, zdjęcia :)

Moim loginem jest "budinum". To trochę dziwne, bo NIENAWIDZĘ budyniu. Ale moje koleżanki kochają i tak jakoś wyszło ;) A co teraz robię? Siedzę na kompie, oglądam nickelodeon i czytam sb inne blogi. Niektórzy to mają pomysły. Nie wiem, czy potrafiłabym pisać takie opowiadania. Mooże gdybym miała więcej czasu, ale ta szkooła. Szczerze to chodzenie do szkoły mi nie przeszkadza. Pogadam sb ze znajomymi, pooglądam ciacha z liceum <3 Ale caaała masa sprawdzianów to już PRZESADA. A potem mają do nas pretensje, że nie rozwijamy zainteresowań. Po prostu nie ma czasu. Jak dla mnie najgorszym pytaniem jest: Czym się interesujesz? Zawsze odpowiadam, że wszystkim po trochu. Bo to prawda. Wszystko w swój własny sposób jest choć trochę interesujące. A ogólnie ROBIĆ lubię wiele rzeczy. Sport, fotografia, granie na gitarze i szczególnie śpiewanie. Chodzę na jakieś konkursy itp. Jedną z moich konkursowych jest: http://www.youtube.com/watch?v=VYM0oL6RPvg
To jest oryginał. Nigdy nie odważę wrzucić filmiku, jak ja śpiewam :)
A fotografia... Najbardziej lubię robić zdjęcia roślin. Kilka udanych zdjęć:





Grecja

Wyjeżdżaliście gdzieś za granicę?Ja w tym roku byłam w Grecji. Od zawsze chciałam tam pojechać. Jak byłam mała, oglądałam muszelki, które moja mama znalazła, kiedy była w Grecji. Chciałam też sama takich poszukać. Ten kraj to raj na Ziemi! Klimat jest NIESAMOWITY: słońce, chmura pojawi się raz na tydzień. Marzenie. A przy okazji można nabrać pewności siebie. Może i Grecy nie są tak przystojni, jak Hiszpanie, ale są baardzo otwarci i mili. Morze czyściutkie i słooone, bardzo. Mogłabym tam zostać <3 Parę fotek?



poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Nuuudy

Dziś nic ciekawego się nie działo, chociaż czas minął szybko, bo pisałam pamiętnik. Jak to ja musiałam napisać kaażdy szczegół i na razie jestem przy pierwszych dwóch tygodniach wakacji. Załamka. Ale wakacje były super. NAJLEPSZE. Byłam dziś też na zakupach po rzeczy do szkoły. Zeszyty, gumka, linijka, okładki itp. Same drobiazgi, a wyszła prawie stówa. A szkoła jest za darmo, jaaasne. Może na moim blogu będzie ciekawiej w czasie roku szkolnego. Przyjdą nowi pierwszolicealiści. Jakieś ciacha pewnie też będą. Coś na pewno będzie się działo :)
Dobranoc/B.
Dołączcie też do: http://paznokciekolorowepastelowe.blogspot.com/ Zapraaaszaaaam ^^

Zwierzątka

Koooocham zwierzęta. Wszystkie! Noo... może oprócz pająków i jakichś wstrętnych robali ;( To może jakieś zdjęcie :)


Piękne kociaki, photos by me :)

To ja

To może napiszę, co lubię robić. Lubię śpiewać i grać na gitarze. Wgl lubię muzykę. Szczególnie Adele, Maroon 5. Lubię też sport: siatkę, kosza. A czytanie książek, hmm... Teoretycznie lubię czytać, ale jakoś wolę sb po prostu odpocząć od nauki, niż jeszcze czytać. Dopiero w wakacje zabieram się za książki. Lubię Agatę Mańczyk. Opowiada o zwykłych problemach, a do tego jest zawsze mały dreszczyk emocji: kryminaliści itp. Szczególnie "Pierwsza noc pod gołym niebem". Może przeczytacie :)
A co do piosenek posłuchajcie tego: http://www.youtube.com/watch?v=ovP1XkecXrk
Smutne, ale fajne :)